Gimnazjum im. Agaty Mróz - Olszewskiej w Bobolicach

Wyjazd – obóz sportowy Wszystkie

Data: 14-06-2017

W dniach 31 maja – 2 czerwca 2017r. uczniowie klas sportowych naszego gimnazjum uczestniczyli w obozie, który w tym roku odbył się w pięknie położonej miejscowości Dymin. Zakwaterowanie i wyżywienie zapewniał nam ośrodek wypoczynkowy Bobo, doskonale wyposażony i położony nad malowniczym jeziorem, opodal lasu.

W obozie wzięły osoby udział 32 osoby – uczennice i uczniowie klas IC i II C, pod opieką wychowawców – Bogdana Kuropatnickiego, Dawida Olearczyka i nauczyciela wychowania fizycznego – Jacka Szugalskiego.

Program obozu oczywiście zdominowany był zajęciami o charakterze sportowym i stricte sportowym, nie brakowało jednak elementów wypoczynkowo – rozrywkowych.

Pierwszego dnia mieliśmy biegi i marszobiegi w pięknym, leśnym terenie oraz wyścigi i zabawy terenowe. Wieczorem – obowiązkowe ognisko z pieczeniem kiełbasek a następnie wesołe i chyba niezapomniane „pasowanie” pierwszaków, któremu towarzyszyło mnóstwo śmiechu i emocji. A gdy się ściemniło wszyscy mogli pobawić się w chowanego.

Drugi dzień obozu rozpoczęliśmy poranną zaprawą, a po śniadaniu wszyscy udaliśmy się do lasu, zażyć ruchu na świeżym powietrzu. Po powrocie z lasu podzieliliśmy się na drużyny i odbył się wielki turniej piłki siatkowej, w którym rywalizacja przebiegała systemem gier „każdy z każdym”. Dwie najlepsze drużyny otrzymały za zwycięstwo nagrody rzeczowe. Po obiedzie wszyscy wybraliśmy się na lody, po czym powróciliśmy do ośrodka. Wczesny wieczór zdominowany był akcentami amerykańskimi, co wynikało z realizacji projektu „Dzień amerykański” przez uczniów klasy IIC. Stoczyliśmy więc niesamowicie emocjonujący mecz Baseballa /uproszczone zasady/, po którym odbyła się dyskoteka w stylu „amerykańskim”. Tuż przed rozpoczęciem dyskoteki pan Szugalski wraz z uczniami klasy IIC ułożyli bardzo zgrabną piosenkę, która potem stała się naszym obozowym hymnem. Wcześniej planowana projekcja filmowa nie doszła do skutku ze względów czasowo – organizacyjnych, niezależnych od nas. Dyskoteka skończyła się o 2300, po czym wszyscy – bardzo podekscytowani i w doskonałych nastrojach udali się do wynajmowanych pokoi. Była to ostatnia noc pobytu, więc tradycyjnie – dla opiekunów nastał dłuuugi czas specjalnego nadzoru nad pełnymi energii i niefrasobliwych pomysłów nastolatkami, dla których z kolei była to zapewne bardzo krótka noc.

Ostatniego dnia była tradycyjna zaprawa z Laurencją, wykańczającą mięśnie nóg, porządki i przygotowania do wyjazdu. Wszystko przebiegło bardzo sprawnie, a przy pożegnaniu z pracownikami ośrodka Bobo, w którym nocowaliśmy z wielką przyjemnością dowiedzieliśmy się, że są oni szczerze i pozytywnie zaskoczeni zdyscyplinowaniem i właściwym zachowaniem młodzieży.

Jeszcze tylko podróż autokarem do Bobolic, podczas której wszyscy ochoczo śpiewali naszą obozową piosenkę i znaleźliśmy się ponownie w naszym Gimnazjum.

To był udany i przyjemny wyjazd, po którym wszystkim zostaną wspomnienia, zdjęcia i niezapomniane wrażenia.

 

Bogdan Kuropatnicki